Co zaskoczy Cię w Danii? Cz. 1

Aktualności | | |
2270353719_ed1ec6c606_z

Dania w Polsce słynie przede wszystkim z tego, że to najszczęśliwszy kraj świata. Ponadto kojarzy się z czystością, porządkiem i Czesławem Mozilem. Ale to nie wszystko, co warto wiedzieć o tym niewielkim państwie. Przedstawiamy więc 10, nieco mniej znanych, za to zaskakujących ciekawostek o Danii.

Miejskie opalanie

Duńska pogoda potrafi dać w kość. Zimy tutaj są długie, a słońca jest jak na lekarstwo przez ponad pół roku. Dlatego, kiedy tylko przyjdzie wiosna, Duńczycy wylegają na ulice i cieszą się z każdego promyczka do tego stopnia, że widok półnagich mieszkańców opalających się na miejskich ławkach nikogo nie dziwi.

Prawo Jante

To pojęcie, które wywodzi się od norweskiego pisarza urodzonego w Danii Aksela Sandermose’a, który w swojej książce „Uciekinier w labiryncie” przedstawił najbardziej charakterystyczne cechy duńskiej mentalności. W tytułowym miasteczku Jante naczelną zasadą jest równość między jego obywatelami. Nikt nie może się wywyższać i uważać, że jest lepszy od innych. Takie podejście widać w życiu codziennym. Duńczycy nie afiszują się ze swoją pozycją społeczną czy zarobkami. Nawet najbogatsi nadal jeżdżą do pracy rowerami.

Alternatywne wykorzystanie cmentarza

To, co u nas było by nie do pomyślenia, w Danii nikogo nie dziwi. Przykładem jest piknikowanie na cmentarzach, które traktuje się jako sposób spędzania wolnego czasu. Można zaobserwować całe rodziny relaksujące się w ten sposób między nagrobkami. Ludzie jedzą, grillują, opalają się i nikogo to nie gorszy. Duńczycy uważają bowiem, że cmentarz to także miejsce życia, a nie tylko żałoby i smutku.

Flaga jako ozdoba

Mieszkańcy Danii inaczej podchodzą także do kwestii flagi. Nie traktują jej z takim nabożeństwem jak w Polsce. Jest dla nich ważna, ale przedstawiają to w zupełnie inny sposób, wykorzystując jej motyw jako ozdobę, kiedy tylko jest taka możliwość. Dlatego motyw flagi znajdziemy na serwetkach, w restauracjach, nawet na choinkach. Wykorzystano ją także podczas kampanii społecznej, mającej zwrócić uwagę na nieposprzątane psie kupy w miastach. Spot przedstawiał duńską flagę wetkniętą w zwierzęce odchody. I nie wywołało to wśród Duńczyków żadnego oburzenia, w porównaniu z alternatywną sytuacją w naszym kraju, jaka miała miejsce w popularnym show telewizyjnym.