Czy tłumaczyć można tylko z języka na język?

Aktualności | | |

 

Jak zdefiniowalibyśmy przekład? Zapewne jako dzieło literackie lub dokument, które ma swój pierwowzór mają w języku obcym. Moglibyśmy nazwać w ten sposób także sam proces rekonstruowania tekstu ukształtowanego w jednym języku, w systemie innego języka naturalnego. Za tymi definicjami kryłoby się tłumaczenie np. z języka polskiego na angielski, szwedzkiego na norweski czy chińskiego na japoński. Tymczasem tłumaczyć można nie tylko z języka na język.

Zgodnie z teorią translatologiczną wyróżniamy trzy typy przekładu. Pierwszy z nich – interlingwistyczny – zwany jest też właściwym, międzyjęzykowym. To jego dotyczy właśnie intuicyjna definicja z początku artykułu. Przekładem można jednak też nazwać tłumaczenie wewnątrzjęzykowe, odbywające się w ramach tego samego języka. Takim przekładem zajmować może się nie tylko tłumacz szwedzki, włoski czy duński, ale każdy użytkownik swojego rodzimego języka. To tak naprawdę interpretacja tekstu lub jego parafraza. Dane wyrazy zastępuje się tu ich synonimami, określeniami bliskoznacznymi lub konstrukcjami opisowymi. Charakter mikroprzekładu wewnątrzjęzykowego będzie miało zastąpienie słowa „oczy” sformułowaniem „zwierciadło duszy”, albo użycie konstrukcji „sklepienie niebieskie” zamiast „nieba”.

Trzecim typem przekładu jest przekład intersemiotyczny. W tym przypadku tłumaczenie nie odbywa się w obrębie języka czy języków, ale w kierunku od systemu językowego do innego systemu znaków. Co się za tym kryje? Na przykład interpretacja dzieła literackiego, w wyniku którego powstaje sztuka teatralna lub film. Może być nim także wiersz, którego inspiracją stało się dzieło sztuki. To np. utwór literacki opisujący obraz. Ten typ przekładu jest najbardziej charakterystyczny dla dziedzin artystycznych.

Przekładem może zatem zajmować się nie tylko wykwalifikowany tłumacz, ale też np. językoznawca, teoretyk sztuki czy artysta. W końcu świat można tłumaczyć na wiele różnych sposobów i w nieskończoność.