Kim tak naprawdę jest tłumacz?

Aktualności | | |
8230209549_346a64e231_z

Ilu tłumaczy na świecie, tyle zapewne definicji tego zawodu. Jest przecież tłumacz przysięgły i tłumacz literacki, a w obrębie każdej z tych „kategorii” wyróżnimy jeszcze co najmniej kilka wariantów. Skoro stworzenie jednej, zwięzłej ale wyczerpującej definicji nie jest możliwe, spróbujmy chociaż zbliżyć się do sedna sprawy.

Tłumacz to osoba, która zna przynajmniej dwa języki. Dzięki tej wiedzy i specjalistycznemu przygotowaniu dokonuje ona przekładu wypowiedzi ustnej lub pisemnej z języka źródłowego na język docelowy. Roli tłumacza często się nie docenia (traktując jego rolę jako służebną wobec władców, specjalistów, polityków, dla których robi się tłumaczenia), tymczasem gdyby nie on, handel międzynarodowy, postęp technologiczny, dyplomacja, wymiana kulturowa w ogóle nie byłyby możliwe. Pomyślmy tylko: niedostępna byłaby dla nas obca literatura, nic nie wiedzielibyśmy o innych religiach, sytuacji na świecie…

Tłumacza oprócz umiejętności i kompetencji językowych charakteryzuje także szeroka wiedza kontekstowa z dziedziny, której dotyczą jego tłumaczenia. Tłumacz symultaniczny w Parlamencie Europejskim musi znać protokół dyplomatyczny, znać się na polityce, stosunkach międzynarodowych. Ponadto tłumacz musi opanować do perfekcji wiedzę na temat krajów, z których wywodzi się język, na który tłumaczy. Trudno jest stworzyć dobry przekład powieści angielskiej, jeśli nie wie się nic o historii literatury Wysp Brytyjskich.

Jeśli chodzi o kształcenie tłumaczy, to teoretyczne formalne wykształcenie nie jest w tym przypadku bezwzględnie wymagane. Ściśle określone kwalifikacje musi jedynie nabyć tłumacz przysięgły. Tłumaczem najłatwiej jest zostać będąc absolwentem różnorodnych filologii. Na wielu kierunkach studiów prowadzone są specjalności przekładowe, które przygotowują studentów do pracy z tłumaczeniem.

Zawód tłumacza jest naprawdę wymagający, ale daje niezwykle dużo satysfakcji. Tworzenie wartościowych tłumaczeń świadczy o wszechstronnych umiejętnościach ich autora i naturalnych predyspozycjach. Wielu rzeczy można się bowiem nauczyć, ale tłumaczem trzeba się urodzić!